środa, 30 czerwca 2021

Podsumowanie czerwca

 8 lat...

Właśnie dziś mija tyle lat odkąd poczyniłam tutaj pierwszy wpis. Tyle wspomnień, pięknych chwil, poznanych ludzi.

Zainspirowana Izą z bloga Domowy zakątek zapragnelam tutaj coś napisać. Zostawić nasz miniony miesiąc, tak ku pamięci.

Nasz czerwiec 

"Mama hussssssiu" wołane przez mojego Wojtusia bardzo mnie rozczula, słodziak mój kochany uwielbia być huśtany właśnie przez mamusie :)


Nasz tata był na dwu tygodniowych urlopie. Radość ogromną móc go mieć całymi dniami przy sobie:)

Ogród:)
Codziennie jedliśmy truskawki i poziomki prosto z krzaczka



Koń u sąsiadów za plotem


Zaczęłam moim synkom czytać do snu. W ten oto sposób powstał mały kącik czytelniczy:)
Pięknie ilustrowana książeczka od ukochanej babci dla wnuków
Jak zawsze najlepiej w kuchni
Pierwsza chłopców wizyta nad jeziorkiem. Większa woda zdecydowanie spodobała się Franiowi, Wojtuś był ostrożniejszy.


Kolejny wypad nad jezioro tym razem z przyjaciółmi


Między innymi radość Frania z pluskania się w wodzie skłoniła nas do kupienia dużego basenu. Teraz pomieści on całą naszą rodzinkę, mamy z niego mnóstwo frajdy:) nawet ja, ta która boi się wody, nie przepada za nią i nie potrafi pływać. A teraz myślę, ze może za kilka lat kiedy chłopcy podrosną pójdę na nauki pływania dla dorosłych. Dzieciaki potrafią zmienić:)





Dzień taty, z samego rana upiekliśmy ciasteczka i zrobiliśmy laurkę dla naszego bohatera domu:)
Czerwiec to także codziennie spacery do parku wczesnym rankiem, które uwielbiam! Oraz obiady jadane na tarasie, na świeżym powietrzu.

Zbieraliśmy z chłopakami kwiaty czarnego bzu oraz sama w pewny poniedziałek, wieczorową porą wybrałam się rowerem do parku w poszukiwaniu kwitnącej lipy. 

Moje tegoroczne zbiory. Herbatki, syropy, miody będą idealne na jesienno zimowe dni.
Urządzaliśmy sobie także małe wycieczki a to w odwiedziny do rodzinki a to do znajomych











W odwiedzinach u dziadzia na działce, zachwyt jego golebiami
U taty na rybach :)

Ósme urodzinki Karolci, mojej chrześnicy. Impreza dla dzieciaków z jej klasy, nasz Franiu też był zaproszony:)


Powstał także sok z czerwonej porzeczki ma w sobie mnóstwo witaminy C i jest dealny na gorączkę. Pierwszy raz robiłam go w sokowirówce, wyszedł pięknie:)
W tym miesiącu upiekłam też dwa razy serniczek z rosa, wczoraj powstało ciasto drożdżowe z truskawkami, które uwielbiam i do tego jeszcze spora ilość lukru:)
Piękny i ciepły był ten nasz czerwiec...
Jestem za niego wdzięczna.
Przed nami lipiec i drugie urodzinki naszego młodszego synka:)