piątek, 22 stycznia 2021

Salon w nowej odsłonie

 Witajcie!

Sami nie możemy uwierzyć w to, że nasz salon przeszedł taką zmianę. Że mamy meble takie na które wzdychałam oglądając wnętrzarskie blogi czy Instagrama. Nie mieliśmy takiej wizji kiedy zabieraliśmy się za przemalowanie witryny, jednak oboje zgodnie twierdzimy,że trafiliśmy w dziesiątkę i teraz wszystko tworzy spójną całość z kuchnią. 
Zapraszam, rozgość się:)


Pomalowaliśmy też druga komodę, ta była cała drewniana dlatego odkąd ja mieliśmy mój mąż zawsze mówił, że nie pozwoli mi z nią nic zrobić;) Kiedy zobaczył jak ładnie wyszła nam witryna to sam wpadł na pomysł żeby jednak przemalować komodę tak by pasowała do reszty a jak to ja odrazu podchwyciłam i tak oto mamy stary, nowy mebel:)
A tak komoda wyglądała przed malowaniem
Niesamowita różnica. Nie żałujemy że postanowiliśmy ja zmienić teraz bardzo nam odpowiada jej wygląd.
Szukaliśmy lustra nad małą witrynke którą jakiś czas temu kupiliśmy w Jysku. Przypomniało mi się, że mamy lustro które wisi w naszej garderobie w korytarzu a wogole go nie używamy bo wiecznie zakryte jest kurtkami. Tak więc raz dwa i mamy lustro :)
Mam niesamowitą potrzebę "ustatkować" się z rzeczami, żeby wszystko miało swoje miejsce. Kto mnie zna ten wie że lubię jeździć meblami po naszym domku, że co chwilę coś zmieniam. A teraz chce takiej zmiany na stałe, meble niech stoją na swoim miejscu, ramki niech wiszą już zawsze w jednym miejscu a nie mnóstwo dziur od gwoździ widać na naszych ścianie. 










Wczoraj babcia i dziadek nas odwiedzili, przyjechali do wnuków na ciasto i kawusie. Chłopcy bardzo kochają dziadków wkoncu na wszystko im pozwalają;) Ugościliśmy ich roladą biszkoptową z bananami przy naszym nowym stole:)
Jeszcze kilka małych drobiazgów nam brakuje jednak już uwielbiamy tutaj przesiadywać, jeść posiłki, bawić się, oglądać razem bajki.

I to by było na tyle. Cieszę się, że poraz kolejny stworzyliśmy coś fajnego, własną, wspólna praca za można powiedzieć niewielkie pieniądze.

Miłego weekendu

Patrycja


czwartek, 21 stycznia 2021

Nasza pierwsza zima:)

 To była piękna, z prawdziwego zdarzenia zima. Wykorzystaliśmy ja maksymalnie, wychodząc dwa razy dziennie na dwór. Z rana i popołudniu cieszyliśmy się białym puchem. 
Tata zbudował mała górkę dla chłopaków
Franiu z radością mu pomagal


I tak uważamy że największa radoche że śniegu miała Dziubka:)
Było tarzanie się w śniegu, robienie aniołków, rzucanie śnieżkami, przejażdżki na sankach, a nawet na worku

Wojtuś pierwszego dnia nie polubił się ze śniegiem, była to dla niego całkowita nowość. Ostrożnie chodził i obserwował wszystko dookoła, następnego dnia już pokochal zimę, jazda sankami bardzo mu się podobała:)
Ulepilismy z Franiem też bałwana, ubaw był niezły bo to mój pierwszy bałwan odkąd pamiętam więc nie tylko dzieci musiały się nauczyć jak go ulepić ale i mama musiała sobie przypomnieć








Styczeń zdecydowanie stoi pod znakiem zimy i remontu w naszym domku ale o tym w następnym poście. Powoli dobiegamy do końca zmian w salonie, co mnie niesamowicie cieszy:) Dziś dziadki przychodzą na kawę i ciacho do wnuków zatem miłego dnia i dla was:)

Patrycja

poniedziałek, 11 stycznia 2021

Metamorfoza witryny

 Wkoncu to zrobiliśmy! Witryna poniżej jest z nami od kilku lat, już kiedyś chodziło za mną żeby ją pomalować jednak tego nie zrobiłam. Nasz motywator czyli nowy stół o którym pisałam w poście wcześniej zmotywował nas do zmian i tak oto w jeden weekend powstała ona...piękna, jasna, lżejsza jakby inna, nowa.

 

Uchwyty wymieniliśmy na zwykłe czarne kulki. 

Po szlifowaniu pokazało się piękne drewno które odrazu wiedzieliśmy że zostawimy, tylko zalakierujemy. 

Tak witryna  wyglądała przed malowaniem
Zdecydowanie była za ciemna i ciężka. Teraz pięknie rozjaśnia nam wnętrze a o to od początku nam chodziło. Żeby rozjaśnić nasz domek🙂
Jak ja się cieszę, że mamy z mężem podobne zajawki odnośnie zmian w domu🙂 Oboje to lubimy i razem w tym wszystkim działamy. Aktualnie pojawiły się pomysły na dalsze zmiany i to wcale nie moje pomysły a jego tak więc powoli w tym działamy. 
Zatem za niedługo pokaże jakiej metamorfozy tym razem dokonujemy.

Przyjemnego wieczoru



piątek, 8 stycznia 2021

Z nowym rokiem zmiany w salonie

 Już od kilku dni dość intensywnie działamy w naszym salonie. Impulsem do zmian był przepiękny stół który samodzielnie wymyślił i wykonał mój małżonek. A już taką wisienką na torcie była rozmowa z moją przyjaciółką i tak oto na drugi dzień wzięliśmy się do pracy 🙂 Poniżej to co aktualnie się dzieje, a jest tego sporo 🤭

Nasz nowy stół 🥰 krzesła zostały kupione w Jysku i przemalowane według naszej wizji.

Stół jest przepiękny, mój Jasiek to zdolny facet ale z tym to przeszedł sam siebie 🥰
Już przetestowaliśmy go, najpierw pierwsza kawusia, później pierwsi goście i na końcu obiadek bo w kuchni aktualnie mamy warsztat malarski🙂




Kominek zostal troszkę rozjaśniony. Myślimy nad wybieleniem lekko cegły tak by go bardziej rozjaśnić. Zostanie dalej czerwona ale lekko jaśniejsza. Tak wyglądał wcześniej

A tak aktualnie

No i gwoźdź programu nasza witryna, już jest cudna a to dopiero początek 🙂 Tutaj jeszcze w starej wersji aktualnie w połowie jest już pomalowana.
Wmiędzyczasie powstał mój pierwszy łapacz snów na okno w salonie.

Jeszcze muszę ogarnąć parapet ale nie wszystko na raz😉
Czekamy na małą witrynke, niestety przez ludzki błąd będzie dopiero w przyszłym tygodniu... Mam też w planach powiesić kilka plakatów i nasze zdjęcia. Będzie pięknie 🥰

Oczywiście spacer i mój trening musiały też dziś być. I tak od rana bardzo intensywnie choć już padam to lubię tez i takie dni gdzie się dużo dzieje, gdzie mam mnóstwo energii i znajdę czas na wszystko 🙂


Przyjemnego weekendu