wtorek, 18 grudnia 2018

Przedświątecznie

Przedświąteczne szaleństwo można powiedzieć, że mnie omija za co jestem bardzo wdzieczna:) W pracy okres Bożonarodzeniowy jest dla mnie tak intensywny, że już z początkiem grudnia zaplanowałam sobie każdy tydzień tak by ostatnie dni przed wigilia wyciszyć się, odpoczywać, cieszyć chwilą. Oczywiście nie mogę tu nie wspomnieć tego jak pewnej pięknej soboty wracając z pracy do domu, zmęczona...w planach miałam choć umycie dwóch okien jednak siadając do stołu na czekający juz na mnie obiad wiedziałam, że nie dam rady. Zmęczenie wzięło górę.. Na szafce zauważyłam dwa opakowania ręczników papierowych z czego jeden był otwarty, ucieszona pochwaliłam mojego męża, że jest kochany bo pomyślał i kupił mi ręczniki do mycia okien a on popatrzył na mnie i powiedział, że nic już nie muszę robić, że słuchajcie tego...:) umył wszytskie okna ! ależ radości nie było końca, latałam po całym domu i oglądałam piękne, lśniące okna:) Mój Jasiek pomaga mi w wielu rzeczach, zaskakuje mnie nie raz ale tym, że umył wszystkie okna w dniu kiedy miał inne rzeczy do załatwienia, jeszcze poodkurzał podłogę bo wczesnej go prosiłam. Śpieszył się by zrobić dla mnie niespodziankę! 
Takze chyba najgorszą domowa prace wykonał za mnie mój mąż. Oprócz tego wyręczya mnie w zakupach normalne nie lubię chodzić po sklepach gdy jest w nich tak dużo ludzi.
Zdecydowanie nie mogłama trafić lepiej! Zawsze to wiedziałam:)


Nasz korytarz jest cały oświetlony



Mam teraz niesamowitą potrzebe na kolor:) te piękny, pastelowy kąplecik odrazu mi się spodobał jest uroczy.



Nie mogło zabraknąć w tym roku pierniczków. Zrobiłam też maślane. W planach miałam upiec większą ilości ciasteczek jednak nie ma komu jeść ... 


Uszka, krokiety pomrożone. W tym roku wypróbowałam rewelacyjny przepis od mamy mojej przyjaciółki na ciasto na uszka czy pierogi z dodatkiem masła jest świetne! Plastyczne, mieciutkie, nie schnie. Dlatego też zostanie już ze mną na zawsze:) 



Przyjemności na ostatnie dni do wigilii, nie śpieszmy się!

Do zobaczenia! :)

Patrycja


3 komentarze:

  1. Wspaniałego masz mężulka.:) Pięknie i apetycznie u Was.:) Pozdrawiam serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. To Ci Jasiek zrobił niespodziankę :) SUPER.
    takie rozplanowanie czynności na dłuższy okres czasu to bardzo dobre rozwiązanie, potem się człowiek nie stresuje i nie spina, że coś nie jest jeszcze gotowe...a może się zając swoim wnętrzem :) :P by się odpowiednio do prawdziwego świętowania przygotować...
    Piękne te Twoje domowe kadry...pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj, w mojej rodzinie obowiązkowo na Wigilię przygotowuje się pierogi, jednak gdy patrzę na Twoje wojsko uszek aż nabrałam ochoty na przełamanie tradycji:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń