niedziela, 21 lutego 2016

Upragniona garderoba JEST!:)

Dzień dobry niedzielnie, leniwie:)
Dziś chciałam Wam przedstawić nową odsłonę naszej sypialni. Przez ostatnie trzy tygodnie w domu panował chaos, bałagan, a my spaliśmy w salonie. Ja na materacu, na podłodze, a on na kanapie. Stwierdziliśmy, że razem w tak małym łóżku po prostu się nie wyśpimy. Także przez prawie 3 tygodnie tak koczowaliśmy w salonie ;)
Ale w końcu jest!
Moja upragniona, wymarzona garderoba...
 Wykorzystane zostały drewniane deski, każdy z nas ma swoje osobne wejście - drzwi ażurowe o których zawsze marzyłam. Mamy osobne dwa pomieszczenia na ciuchy, z wiadomych powodów ja mam odrobinę większe:)

 

Niestety nie potrafię zrobić zdjęcia w całej okazałości, za mało miejsca mam w pokoju, żeby móc "profesjonalnie" zrobić zdjęcie i pokazać jak tu teraz ładnie, jasno. Więc zasypię Was teraz kilkoma fotkami w trakcie prac, sami musicie sobie to wyobrazić :)


 
 Muszę tutaj pochwalić mojego męża za to co zrobił. Jestem niesamowicie dumna z niego i z tego co stworzył własnymi rękami, beż żadnej pomocy, bez fachowej czy jakiejkolwiek porady. Wszystko zrobił sam!
Jestem z Ciebie bardzo Dumna!!
Dziękuję za każdą poświęconą chwilę, przybliżająca nas do mojej wymarzonej garderoby:)
Jesteś Wielki!


 
 Wnęka pośrodku jest specjalnie przeznaczona na telewizor, zero widocznych kabli:)
 



 W tym miejscu zawisły dwa drążki jeden na górze i na dole, na których powiesiłam swoje ubrania, teraz mam przejrzyście, wszystko jest widoczne:)
 Z lampą, która od razu bardzo mi się spodobała i daje mnóstwo światła wiąże się krótka historyjka.
Byłam na spotkaniu ze znajomymi z mojej klasy ze szkoły średniej. A wcześniej już troszkę popędzałam moją połówkę,żeby już kończył powoli ten remont, bo jednym słowem miałam dość bałaganu, rzeczy porozwalanych po całym domu. Wróciłam późno ze spotkania, on do mnie: chodź coś Ci pokażę co wymyśliłem, ja idę patrzę a on zaświeca światło w garderobie, moja radość nie znała granic, pojechał do sklepu i zrobił specjalnie oświetlenie żeby zrobić mi niespodziankę!
Czy już wspominałam, że mam najfajniejszego męża na świecie?:)
 A tak wyglądało przed, niestety nie zrobiłam więcej zdjęć. Ściana po lewej była cała czerwona, jak ten róg widoczny na zdjęciu (kiedyś marzyłam o czerwonej ścianie, tak też pomalowaliśmy na początku sypialnie), meble były ciemne więc i sam w sobie pokój był ciemny, nijaki. Sypialnie mamy dużą, teraz jest w niej biało, świeżo i jasno. Bardzo mi się teraz tu podoba:)
 Pięknej niedzieli dla Was.

My dziś wybieramy się do kina na "Planeta singli"słyszałam, że bardzo fajna komedia, zobaczymy...


Patrycja

5 komentarzy:

  1. Piękna garderoba. Fajnie, ze spełniłaś swoje marzenie.
    Miłego seansu:) i cudnej reszty dnia:)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję nowej garderoby, takie miejsce jest nie do przecenienia:) I brawa dla męża, pięknie ją zrobił! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super garderoba, wpadliście na świetny pomysł z jej stworzeniem w dużym pokoju :) Na pewno wspaniale się sprawdzi :)
    Gratulacje dla zdolnego męża :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa efektu końcowego... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuje Wam bardzo dziewczyny, gratulacje napewno przekaże:)pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń