poniedziałek, 4 stycznia 2016

Rozgrzewająca zupa Potage Parmentier na mroźne dni i cel na ten rok;)

Mamy nowy rok, za oknem -12, a my siedzimy w ciepłym domku, w kominku od rana się iskrzy. Jeszcze dziś mam wolne a jutro powrót do pracy i w dodatku nowej pracy. Dobrze, że jeszcze środa wolna a później zacznie się codzienność. 
Ostatni czas świąteczno-noworoczny spędziliśmy bardzo miło i przede wszystkim razem. Nacieszyliśmy się sobą więc możemy powoli wracać do "normalności" :)

Przyszedł nowy rok..Jakie macie postanowienia noworoczne? Bo zakładam, że macie;)  Ja co roku oprócz oczywiście odchudzania, zdrowego stylu życia itp. ;) postanawiałam że będę ogólnie szczęśliwa. No a w tym roku po raz pierwszy sprecyzowałam sobie konkretne cele. Zapragnęłam nauczyć się gotować i piec ciasta! Od kilku lat jestem panią domu i potrafię coś tam ugotować na coodzień, piec natomiast oprócz ciasteczek niestety może ze 3 ciasta umiem, nad czym ubolewałam... Chciałabym w tym roku to zmienić! Nabyć pewne umiejętności, nauczyć się zawsze mieć coś pod ręką na wypadek niespodziewanego  gościa!

Tak więc małymi kroczkami zaczęło się...

Dziś na obiad zupa szumnie zwana Potage Parmentier a po naszemu po prostu porowo-ziemniaczana;) 
 
 Zainspirowana zostałam filmem "Julie&Julia", który oglądałam już kiedyś i pokochałam więc później kupiłam sobie książkę - na początku nie wciągnęła mnie za bardzo, co później się zmieniło. Jednak bardziej spodobała mi się wersja na ekranie! Kto nie oglądał koniecznie polecam!
Francuska zupa Julii Child jest bardzo prosta, pożywna i pyszna.

- 2 duże pory
- 4 średniej wielkości ziemniaki
- ok.750 ml wody
- łyżka soli
- 3 łyżki masła
- pietruszka do posypania i grzanki

Por kroimy w plastry, ziemniaki w kostkę wrzucamy wszystko do wody, dodajemy sól. Przez pół godziny gotujemy na małym ogniu, aż do miękkości warzyw. Po ugotowaniu rozdrabniamy całość widelcem (ja tłuczkiem) dodajemy masło i mieszamy. Na talerzu dodajemy posiekaną natkę pietruszki i grzanki - koniec:) 
Warto spróbować!
 
Natomiast wczoraj poszalałam na słodko ptysie - kto ich nie lubi...;) nie muszę chyba wspominać, że szybko zniknęły!
Mam nadzieję, że w 365 dni dam radę zapoznać się z tajnikami kuchni. Chcę nauczyć się świadomie planować nasze posiłki! Wiedzieć co...dlaczego...ile...czego mam dodać!

Jeszcze na koniec chciałabym Wam życzyć na ten Nowy 2016 rok dużo zdrówka bo ono jest najważniejsze! Dużo twórczych i pozytywnych działań! Uśmiechajmy się częściej!:)
Ściskam!
Patrycja

10 komentarzy:

  1. Powodzenia w nauce gotowania i pieczenia:)Film znam i bardzo lubię:)
    Zupka wygląda smakowicie muszę wypróbować przepis :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Przepis polecam bo jest łatwy, szybki no i nam bardzo zasmakowała:)
      Pozdrawiam
      Patrycja

      Usuń
  2. Ptysie uwielbiam, ale nigdy nie piekłam. Twoje wyglądają smakowicie : ) Życzę wytrwania w postanowieniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo:) Ja również życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku:)

      Usuń
  3. Akurat dziś kupiłam por!:D chyba zrobię, ale lubię takie zupki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam:) Ja też uwielbiam por, cebule i czosnek:)
      Pozdrowionka

      Usuń
  4. Nie mam postanowień. Są jedynie marzenia. Mam nadzieje, ze się spełnią. Zupka idealna na ta zimnice za oknem.. . A te ptysie ... Ach raj dla podniebienia po prostu. Wszystkiego dobrego kochana i powodzenia w postanowieniach. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Mmmm PTYSIE!!! Uwielbiam, ale nigdy sama nie próbowałam zrobić.. Piękne!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Smakuje pewnie bosko:) Już na dniach wyślę paczuszkę:)

    OdpowiedzUsuń