sobota, 6 czerwca 2015

Zwolnić, docenić każdy moment, zatrzymać czas...

Dzisiejszy dzień zaczęłam od porannej pysznej kawy, w towarzystwie moich roślinek na szumnie nazwanym "tarasie" czytaj balkonie:) w asyście śpiewających ptaków i od czasu do czasu piejącego wniebogłosy koguta. Czas mi się na chwilę zatrzymał...Pomyślałam sobie jak cudownie być tu i teraz, jak dobrze mieć takie miejsce w którym czuję się dobrze. Coraz częściej zdaje sobie sprawę z tego jak życie ucieka mi przez palce..Codzienna gonitwa za zwykłymi obowiązkami, idzie za tym stres i poddenerwowanie.

 
 
 
Dzisiaj zrozumiałam to, że marzę o przyziemnych sprawach takich jak duża, kochająca się rodzina, zapach ciasta unoszącego się po całym domu czy choćby kawa wypita w pięknej, porcelanowej filiżance na świeżym powietrzu w towarzystwie natury a nie przed telewizorem, po prostu o napawaniu się każdą chwilą.
Marzę o tym nie patrząc na to, że przecież te marzenia to taka zwykła codzienność, która jak będzie wyglądać zależy tylko wyłącznie ode mnie. Nasuwa się więc pytanie na co ja czekam? Co mi przeszkadza w napawaniu się domem, domowym spokojem, zapachami, rodziną ? Brudne naczynia walające się w zlewie? Nie poodkurzana podłoga? Czy telewizor, który potrafi chodzić na okrągło, nawet jak robię coś w kuchni?
Już kilka dni temu zaczynając swój długi weekend po kilkutygodniowej gonitwie postanowiłam, że ograniczę do minimum telewizję a jak najwięcej czasu będę spędzała na powietrzu. I póki co dotrzymuję danego mi słowa:)
Jakiś czas temu założyłam sobie swój inspirujący album, w którym poprzyklejałam różne wycinki z gazet odnośnie tego jakbym chciała żeby wyglądał mój dom, moje życie już nie napiszę, że kiedyś...Bo przecież są to przyziemne marzenia, które z każdym dniem mogę spełniać:)






Wiem, ze może to dziecinne ale różne poradniki motywacyjne mówią, że warto sobie swoje marzenia, cele wypisać, lub z obrazować i wywiesić w centralnym punkcie, żeby nas motywowały do ich spełnienia. I tak o to tym sposobem powstał mój album, który trzymam przy łóżku i potrafię codziennie go przeglądać:)

Trzymajcie kciuki za to bym zatrzymała się na dłuższą chwilę...:)

A na koniec chciałabym jeszcze zaprosić Was na mój profil na Instagramie tam częściej napewno będę się pojawiać:)

10 komentarzy:

  1. Fakt uciekają dni jak szalone , warto więc cieszyć się chwilą , osobiście telewizji nie oglądam , ale radia słucha oczywiście Trójki , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu odsyłam serdeczne pozdrowionka. U mnie jest właśnie problem, że prawie na okrągło jest włączony tv nawet jeżeli nie słucham co tam leci...Dlatego staram się powoli tego oduczyć. No i te "obowiązki" które sama sobie nakładam a mogą w zupełności poczekać. Życie przecież jest ważniejsze - jak je przeżyjemy zależy od nas, a ja marzę o szczęśliwym życiu, teraz każdą chwilę będę uczyła się docenić:):)

      Usuń
  2. oj, ja także mam marzenia. Z czasem jedne się rozwiewają, a na ich miejsce przychodzą inne. Niektóre marzenia są już we mnie od dłuższego czasu i codziennie, tygodniami i miesiącami staram się je zrealizować. Marzenia muszą być!!!
    Świat jest wtedy piękniejszy.
    Takie albumiki są fajną sprawą- ja mam mnóstwo folderów w komputerze i tam czerpię inspiracje. Oczywiście pełno marzeń i pomysłów odnajduję na blogach.
    U Ciebie już pierwszą inspiracją jest pierwsze zdjęcie!!! Ładna kuchnia, ceramika, wszystko pięknie skomponowane. Od dzisiaj marzymy razem!
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana, miło usłyszeć takie słowa:):):)Tak jest marzenia trzeba mieć i trzeba je spełniać, małymi kroczkami dążyć do ich realizacji. Dlatego codziennie będę się teraz starała widzieć to moje życie takim jak chce żeby wyglądało:) Ono jest cudowne, bo mam za męża najwspanialszego człowieka na świecie, tylko że za dużo tej codziennej gonitwy, rzadko delektuje się drobiazgami, które chciałabym żeby były widoczne, wyczuwalne we mnie-czas na zmiany:):):)
      Słyszałam już, że ludzie lubią sobie zakładać foldery ze swoimi planami, inspiracjami, też tak czasami robię jak widzę coś fajnego:) jednak tym razem przełożyłam to na papier, coś namacalnego:)
      Uściski przesyłam:)

      Usuń
  3. Fajnie, że masz takie miejsce, w którym możesz oddać się relaksowaniu i marzeniom, to już bardzo dużo :)
    Twój album to świetna sprawa. Ja niedawno odkryłam pinteresta i jestem zachwycona bo w końcu mam gdzie przypinać zdjęcia, które mnie inspirują, dotychczas obrazy ginęły w niepamięci. Pozdrawiam serdecznie i życzę błogiej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musiałam nadrobić lekturę na Twoim blogu ;) Pomysł z albumem jest jak najbardziej trafiony, mi się zawsze gazetki, w których znalazłam coś inspirującego gubiły. Mam nadzieje, że nie tylko stworzysz dom o jakim marzysz, ale, że będziesz go stale bez końca tworzyć :)) to jest w tym najfajniejsze, nowe pomysły, inspiracje, marzenia :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. niby dł.week a minął jak mrugniecie oka szok czas tak umyka
    najwiekszy plus znów masa czasu rodzinnie
    a mnie się marzy zabudowac tarasy wyciagnąć nóżki i delektować sie otoczeniem:-)
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej :)

    Do tego wniosku doszłam dawno temu i wierzę mocno, iż życie bez pośpiechu to jest TO. Uwielbiam spędzać czas na podwórku i zwykłe codzienne czynności. Tak trzymaj ;)

    Pozdrówka! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tylko na dworze robi sie już cieplej, marzec kwiecień i tak do późnej jesieni, spędzam jak najwięcej czasu na świeżym powietrzu, blisko natury. Staram się żyć jak najwolniej i jak najbardziej spokojniej, żeby zatrzymać każdą chwilę i cieszyć się zwykłym dniem. Pomysł z albumem to fajny pomysł, dlatego trzymam kciuki za wytrwałość :) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, Basia

    OdpowiedzUsuń