wtorek, 3 marca 2015

Ostatni miesiąc...

...minął niesamowicie szybko...
 Rzadko bywałam w świecie wirtualnym, za to dużo czasu spędzałam w sypialnianym łóżku, co było spowodowane oczywiście chorobą. W dniu moich urodzin tak mnie wzięło, że wylądowałam na kilka dni na L4, wszystkie dotychczasowe plany legły w gruzach, pełno leków, ciepła kołderka, litry herbaty z miodem i cytryną - o tacy goście mi towarzyszyli. A za tym wszystkim idzie brak ochoty na wszelakie inne rzeczy oprócz leżenia plackiem i najchętniej spania. Sama ostatnimi czasy nie poznaje swojego organizmu...Cały czas jestem zmęczona, nie mam chęci na nic - dosłownie. W ruch poszedł tran, słyszałam że ma bardzo wiele dobrych właściwości, najważniejsze to, to że wzmacnia odporność na czym teraz bardzo mi zależy.

Na urodzinki oprócz pięknych kwiatów, laurki od najmłodszej i najśliczniejszej dziewczynki jaką znam, dostałam samochód od mojego ślubnego:):)
Brzmi niesamowicie i jest! Udało mu się kupić autko za tanie pieniądze i prezent jak znalazł. Także od kilku dni stałam się posiadaczką malutkiego, srebrnego cacka.




Kilka nowych rzeczy znalazło się także u nas w domku między innymi ramka z jak najbardziej trafionym dla mnie przesłaniem.

W salonie znalazł się nowy obrusik i koszyczek na drobne rzeczy walające się po stole takie jak piloty, telefony itp. Chciałabym aby drewniany stół jaki mamy wytrzymał i służył nam długie lata, dlatego staram się mieć w zanadrzu kilka obrusików, bieżników a ostatnio nawet trafił mi się własnoręcznie robiony, specjalnie dla mnie piękny, biały bieżnik od 90-letniej babci mojego męża - babcia spisała się na medal.
Ogarnęła mnie mania na wszelakiego rodzaju koszyczki, pudełeczka. Jakoś tak mi się wydaje że tak jest przejrzyściej a napewno czyściej.

Udało mi się w końcu zamówić foto-książkę z naszymi zdjęciami z wakacji. Jest to rewelacyjna perspektywa zastępująca tradycyjne albumy ze zdjęciami. Teraz planuję kolejne pamiątkowe księgi wywołać.



Czekam teraz na dostawę kilku wiklinowych pudełeczek. Jak dostanę to pokażę. Teraz idę troszkę zajrzeć do Was...

Tak mi głupio, że zaniedbałam coś co mi sprawia radość - czyli blog i kontakt z Wami moi drodzy.

Ściskam i mam nadzieję że do niedługiego zobaczenia:)

Patrycja

6 komentarzy:

  1. Okropny teraz okres na zachorowania, prawie każdy choruje... Dobrze, że już za Tobą! Tylko teraz bądź dzielna, bo idzie przedwiośnie, a ono to dopiero jest ciężkie (dziś o tym pisze ;) ). Najlepszego Pati z okazji urodzin :) i gratuluję autka, ja nie mam, ale marzę o jakimś maleńkim :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Właśnie przesilenie wiosenne do tego grypa, choroba dały mi w kość, ale na szczęście już dużo lepiej. Pełna wigoru i chęci wracam do życia;)
      Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  2. Kochana mnie też tak rozłożyło, że wszystko zawaliłam... U mnie w rodzinie od jakiegoś czasu zaczęto spożywać olej lniany. Ma podobno poprawić odporność :)
    Super, że masz autko i w dodatku srebrne :) Ja też mam srebrne i maleńkie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie masz autko??:):) Niestety brak prawdziwej zimy powoduje jakąś epidemie chorób...Przerażające jest to ile osób z mojego otoczenia chorowało bądź cały czas choruje. Ja biorę tran, wydaje mi się że coś daje, choć dopiero od niedawna go biorę...
      Pozdrawiam Cię i zdróweczka kochana:)

      Usuń
  3. Ja choruję od Świąt Bożego Narodzenia (a tu zaraz będzie Wielkanoc!!) Po drodze nawet zaliczyłam ospę (okropieństwo) i to w wieku 31 lat... Do tego razem ze mną chorują moje dzieci i tak się kisimy w domu... Czekam z utęsknieniem na wiosnę i ciepłe dni... PS Ja nie mam ani jednej fotoksiążki i chyba muszę sobie takową sprawić. Wygląda bardzo ładnie. Pozdrawiam serdecznie! Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej to Tobie współczuję...Chorować razem z dziećmi to musi być bardzo ciężkie? Ja tez czekam na wiosnę, teraz już mi jest jakoś lepiej..jak wstając codziennie po 6 rano jest jasno na dworze. Odrazu inaczej..:)
      Co do fotoksiążki to bardzo polecam, super sprawa:)
      Pozdrawiam Cię Kasiu:)

      Usuń