piątek, 9 stycznia 2015

Wyjątkowy prezent:)

Mam trzy dni wolnego, jak cudownie:) dzisiaj mam wolne od wszystkiego. Chcę ten czas spędzić z Wami, lubię takie momenty kiedy mogę spokojnie oddać się blogowemu światu, bez wyrzutów, że nie jest odkurzone czy naczynia leżą w zlewie:) Jutro planuję coś upiec a późnym popołudniem pojechać z naszymi ulubionymi sąsiadami na lodowisko, dobrych kilka lat temu uwielbialiśmy z mężem spędzać czas na lodzie.  

W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać mój wyjątkowy prezent który dostałam pod choinkę od wyjątkowej osoby zwanej moim mężem:)
Jest to przeuroczy przepiśnik, zawierających osiem przekładek tematycznych i dwie luźne - na inne przepisy, które chciałabym kiedyś wypróbować. W zeszycie chcę mieć zapisane tylko takie przepisy, które udało mi się zrobić, które wiem że będę chciała kiedyś powtórzyć a te które chciałabym w przyszłości schowam do kieszonki na tzw. luźne zapiski.
Przepiśnik zawiera 336 stron na własne przepisy oprócz tego posiada kilka kartek zapisanych smakołykami do wypróbowania takimi jak np. Tiramisu bez jajek czy Krem czekoladowy z Daktyli, które na pewno sprawdzę czy są tak pyszne jak pokazane na zdjęciach. 
 
Rewelacyjnie bo przepiśnik zawiera także Przelicznik miar i wag - co dla młodej, nie za bardzo doświadczonej kucharki takiej jak ja jest bardzo przydatne:)
  
Odkąd pamiętam marzyłam o tym by być dobrą panią domu, nie taką co będzie miała wszystko na błysk ale taką u której zawsze coś smakowitego się znajdzie, która zawsze będzie gotowa na przyjęcie niespodziewanych gości, stworzyć dom w którym będzie mnóstwo kolegów i koleżanek moich dzieci. 
Przepiśnik jest przeuroczy więc mam nadzieję, że posłuży mi wiele lat, że będę w nim zapisywała niesamowite sekrety mojej kuchni, doświadczenie które przez lata nabiorę:) A może kiedyś moje dziecko odziedziczy go po mnie:)


Teraz z innej bajki chociaż też o prezentach :) Pod koniec roku wygrałam candy u uzdolnionej Ani z bloga NiafNiaf. Dostałam od niej piękną różową kosmetyczkę, która towarzyszy mi codziennie, noszę ją w torebce a w niej różne przydatne drobiazgi, oraz prześliczny notesik na moje złote myśli, zapiski. Sporo czasu zastanawiałam się na co go przeznaczę, chciałam żeby był wyjątkowy i tak będę w nim zapisywała różne ważne dla nas daty, jak i przysłowia, życiowe motta. 
Ania sprezentowała mi także drewniany napis Be Happy, oboje z mężem zachwycaliśmy się nim:)
Jak już pisze dziś Wam o moich prezentach to jeszcze pokaże dwie książki, które również znalazły się pod choinką. To one umilają mi wieczory:)
I to by było chyba na tyle:)
Zmykam kochani na Wasze blogi, zobaczyć co u Was słychać...
Patrycja



14 komentarzy:

  1. Oglądałam ten przepiśnik, jest prześliczny! Cudny prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło zobaczyć mój notesik dla Ciebie :) Cieszę się, że służy Ci dobrze ;) Masz wspaniałego męża, który wie co najbardziej Cię ucieszy :D Widziałam kiedyś ten przepiśnik w wersji FIT czy coś takiego, bardzo mi się podobał ale potem zniknął mi z oczu :D Mój narzeczony też jest mistrzem prezentów "kuchennych" w tym roku zostałam mini garnuszki do zapiekania np. lasagne oczywiście zielone :) i tacę obrotową w kształcie koła ;] Możemy wywnioskować, że jednak trochę nas słuchają te nasze drugie połówki... ;) całuję Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja Aniu coś nas nasi panowie jednak słuchają:):) zarówno kosmetyczka jak i notesik jak najbardziej mi służą:)
      Ściskam

      Usuń
  3. Też się zastanawiałam nad tym przepiśnikiem ale doszłam do wniosku że czasem lubię coś po prostu wydrukować i wsadzić w koszulkę od segregatora. Chyba jeszcze jestem za mało doświadczoną kucharką żeby mieć przepisy na zwykłych nieofoliowanych kartkach ;p zaraz bym ubrudziła robiąc jakieś danie.

    www.mmday.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam zaś tak że chcę zapisywać w przepiśniku tylko to co wypróbuję, zrobię sama i będę miała świadomość że chcę to kiedyś jeszcze powtórzyć. Mam też różne wycinki z gazet kulinarnych...ale prawie wszystkie nawet nie spróbowałam, więc doszłam do wniosku że będę tylko tak robiła. Wycinki mogą leżeć, coś spróbuję jak wyjdzie to super i wpiszę do mojego magicznego zeszytu:) a ubrudzeniem się nie przejmuje, napewno przez lata przepiśnik zostanie naznaczony czasem:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  4. Piękny ten przepiśnik. Ma cudowną okładkę. A książki chętnie bym przeczytała.
    Pozdrawiam ciepło!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mi też bardzo się podoba:) Bardzo mi miło, że odwiedziłaś mnie:)
      Odsyłam cieplutkie pozdrowienia:)
      Ps. właśnie studzi się czekoladowy tort - który wykorzystałam z Twojego ostatniego posta:) napiszę jak wyszedł jak go dokończę:)

      Usuń
  5. Ale cudowny przepisnik oj jak by mi się przydał taki a z książkami chętnie się zapoznam. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny prezent ; )a właśnie jutro wybieram się do biblioteki ; )) to poszukam ; ) gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbijam pozdrowienia, a książki naprawde interesujące:)

      Usuń
  7. Przepisnik cudny. Mam z tej samej serii i jestem w nim zakochana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w swoim tez Joasiu:) czuję że z nim będę więcej pichcić :)

      Usuń