wtorek, 27 stycznia 2015

Chora...i moje pierwsze serduszko

Witam Kochani:)
Zapewne u wielu z Was zima panuje na całego...Biały puch zdążył w sam raz na drugi tydzień ferii, dzieciaki mają radochę z lepienia bałwanów czy rzucania się śnieżkami. A za oknami bajeczny krajobraz:)
 Dziś tylko na chwileczkę wpadłam by się pochwalić moim maluteńkim dziełem:) Kilka dni temu uszyłam swoje pierwsze serduszko w stylu rustykalnym. Takie miałam zamierzenie. Serduszko miało wyglądać sielsko - i chyba mi się to udało:)
Serduszko nie jest idealne ale jest moje, pierwsze które udało mi się dokończyć i z którego jestem zadowolona:) Od zawsze miałam ciągotki do szycia:) Zazdroszczę swoim blogowym koleżankom które mają krawieckie zdolności. Może w końcu kiedyś się zmobilizuję i sama zacznę tworzyć fajne rzeczy z materiału:)

Niestety teraz leżę plackiem w łóżku, dopadła mnie choroba - kicham, prycham, męczę się bo w kościach łamie, oddycham z trudnością.. Mam nadzieję, że wygonię to grypsko od siebie i powoli będę wracała do żywych tym bardziej, że życie płynie dalej, do pracy trzeba chodzić. A z takim nie proszonym "gościem" powiedzmy sobie szczerzę jest ciężko.



Zmykam odpoczywać i się kurować....
Żegnam się z Wami i dużo uścisków przesyłam:)
Do usłyszenia
Patrycja

7 komentarzy:

  1. Ja oczywiście sciskam Cie choć sama czuje sie podobnie. Przeslalam Ci material z ceglana kratka i mysle ze bedziesz mogla sobie uszyc takie bialo czerowone serca do saloniku;) super bluszcz. Moje padaja ; (

    OdpowiedzUsuń
  2. Serduszko wyszło Ci fajnie, moim zdaniem jest jak najbardziej rustykalne! Przesyłam Ci uściski, zdrowiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tajne to serduszko! Szyj próbuj kombinuj! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serduszko prześliczne. Dużo zdrowia życzę!!!
    Pozdrawiam ciepło!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
  5. Powrotu do zdrowia życzę. Serduszko piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z pewnością już jesteś zdrowa ale zdrówka `Ci życzę :) I życzę tej mobilizacji i dużo kreatywności bo serduszko jest śliczne…moje ulubione kolorki: biel, niebieska krateczka i ten drewniany guziczek :) Jak zaczynałam szyć to nie miałam maszyny do szycia i ręcznie uszyłam sobie sukienkę :) Także jak masz zapał i chęci to już 75 % sukcesu, pozdrawiam Basia
    PS dziękuję za odwiedziny i miły komentarz

    OdpowiedzUsuń