wtorek, 27 stycznia 2015

Chora...i moje pierwsze serduszko

Witam Kochani:)
Zapewne u wielu z Was zima panuje na całego...Biały puch zdążył w sam raz na drugi tydzień ferii, dzieciaki mają radochę z lepienia bałwanów czy rzucania się śnieżkami. A za oknami bajeczny krajobraz:)
 Dziś tylko na chwileczkę wpadłam by się pochwalić moim maluteńkim dziełem:) Kilka dni temu uszyłam swoje pierwsze serduszko w stylu rustykalnym. Takie miałam zamierzenie. Serduszko miało wyglądać sielsko - i chyba mi się to udało:)
Serduszko nie jest idealne ale jest moje, pierwsze które udało mi się dokończyć i z którego jestem zadowolona:) Od zawsze miałam ciągotki do szycia:) Zazdroszczę swoim blogowym koleżankom które mają krawieckie zdolności. Może w końcu kiedyś się zmobilizuję i sama zacznę tworzyć fajne rzeczy z materiału:)

Niestety teraz leżę plackiem w łóżku, dopadła mnie choroba - kicham, prycham, męczę się bo w kościach łamie, oddycham z trudnością.. Mam nadzieję, że wygonię to grypsko od siebie i powoli będę wracała do żywych tym bardziej, że życie płynie dalej, do pracy trzeba chodzić. A z takim nie proszonym "gościem" powiedzmy sobie szczerzę jest ciężko.



Zmykam odpoczywać i się kurować....
Żegnam się z Wami i dużo uścisków przesyłam:)
Do usłyszenia
Patrycja

piątek, 16 stycznia 2015

Takie tam....:)

Od samego rana latam, załatwiam różne sprawy pilne, mniej pilne - ale te już teraz chce załatwić by nie myśleć o nich nie potrzebnie. Różne formalności muszę pozamykać na ostatni guzik, żeby wszystko było tak jak ja chcę, żeby wszystko było po prostu dobrze:)
Ostatnie dni powodowały u mnie zmianę nastroju, dużo rozmyślałam, planowałam aż w końcu się to skończyło, teraz jestem szczęśliwa i mam nadzieję, że ten stan będzie trwał długo..:):):):)

I tak w tym biegu, znalazłam czas dla Was kochani. Z filiżanką kawuni i pysznym croissanetm witam się z Wami.



Za oknem przepiękna pogoda iście wiosenna, w domu pootwierane wszystkie okna, pranko wisi na dworze - pewnie jak większość babeczek uwielbiam zapach świeżo wyschniętego prania czy pościeli przyniesionej prosto z dworu. Już od wiosny jeżeli pogoda mi na to pozwala od samiutkiego rana wynoszę pościel na balkon i tak całymi dniami potrafi tam leżeć:) Przy takich wiosennych temperaturach z wielką chęcią otwieram każde jedno okno, wietrzę, wdycham świeże powietrze, słucham śpiewu ptaków, nastrajam się na cieplejsze dni, energia mnie rozpiera. Też tak macie?? Ja zaraz kończę i zmykam na podwórze zabrać się za jakąkolwiek pracę by tylko skorzystać z uroków jakie daje nam "zima":)


W zeszły weekend upiekłam po raz pierwszy niesamowicie smaczny, kremowy, delikatny, mokry  no po prostu rozpływający się w "gębie" tort czekoladowy.


Przepis zaczerpnęłam od przesympatycznej Izy z bloga Domowy zakątek. Jak mi wyszedł to i Wam w 100% wyjdzie. Przepis jest bardzo łatwy a torcik mówię Wam wyśmienity!:) Jutro w ramach kolacji rocznicowej moich teściów piekę zgadnijcie co?:):)
A w salonie zachodzą małe zmiany, o których Wam opowiem mam nadzieję następnym razem. Szykujemy się do malowania i przemeblowania, a i nowy mebelek się pojawił:) Ot, tak będę troszkę tajemnicza i pokaże tylko tyci;)



Udanego i słonecznego weekendu Wam życzę :):)

Zmykam.....

piątek, 9 stycznia 2015

Wyjątkowy prezent:)

Mam trzy dni wolnego, jak cudownie:) dzisiaj mam wolne od wszystkiego. Chcę ten czas spędzić z Wami, lubię takie momenty kiedy mogę spokojnie oddać się blogowemu światu, bez wyrzutów, że nie jest odkurzone czy naczynia leżą w zlewie:) Jutro planuję coś upiec a późnym popołudniem pojechać z naszymi ulubionymi sąsiadami na lodowisko, dobrych kilka lat temu uwielbialiśmy z mężem spędzać czas na lodzie.  

W dzisiejszym poście chciałabym Wam pokazać mój wyjątkowy prezent który dostałam pod choinkę od wyjątkowej osoby zwanej moim mężem:)
Jest to przeuroczy przepiśnik, zawierających osiem przekładek tematycznych i dwie luźne - na inne przepisy, które chciałabym kiedyś wypróbować. W zeszycie chcę mieć zapisane tylko takie przepisy, które udało mi się zrobić, które wiem że będę chciała kiedyś powtórzyć a te które chciałabym w przyszłości schowam do kieszonki na tzw. luźne zapiski.
Przepiśnik zawiera 336 stron na własne przepisy oprócz tego posiada kilka kartek zapisanych smakołykami do wypróbowania takimi jak np. Tiramisu bez jajek czy Krem czekoladowy z Daktyli, które na pewno sprawdzę czy są tak pyszne jak pokazane na zdjęciach. 
 
Rewelacyjnie bo przepiśnik zawiera także Przelicznik miar i wag - co dla młodej, nie za bardzo doświadczonej kucharki takiej jak ja jest bardzo przydatne:)
  
Odkąd pamiętam marzyłam o tym by być dobrą panią domu, nie taką co będzie miała wszystko na błysk ale taką u której zawsze coś smakowitego się znajdzie, która zawsze będzie gotowa na przyjęcie niespodziewanych gości, stworzyć dom w którym będzie mnóstwo kolegów i koleżanek moich dzieci. 
Przepiśnik jest przeuroczy więc mam nadzieję, że posłuży mi wiele lat, że będę w nim zapisywała niesamowite sekrety mojej kuchni, doświadczenie które przez lata nabiorę:) A może kiedyś moje dziecko odziedziczy go po mnie:)


Teraz z innej bajki chociaż też o prezentach :) Pod koniec roku wygrałam candy u uzdolnionej Ani z bloga NiafNiaf. Dostałam od niej piękną różową kosmetyczkę, która towarzyszy mi codziennie, noszę ją w torebce a w niej różne przydatne drobiazgi, oraz prześliczny notesik na moje złote myśli, zapiski. Sporo czasu zastanawiałam się na co go przeznaczę, chciałam żeby był wyjątkowy i tak będę w nim zapisywała różne ważne dla nas daty, jak i przysłowia, życiowe motta. 
Ania sprezentowała mi także drewniany napis Be Happy, oboje z mężem zachwycaliśmy się nim:)
Jak już pisze dziś Wam o moich prezentach to jeszcze pokaże dwie książki, które również znalazły się pod choinką. To one umilają mi wieczory:)
I to by było chyba na tyle:)
Zmykam kochani na Wasze blogi, zobaczyć co u Was słychać...
Patrycja



wtorek, 6 stycznia 2015

Poświątecznie:)

Witajcie kochani po długiej świątecznej przerwie, już jutro wraca nasza zwykła codzienność za którą ostatnio bardzo tęsknie:) 
Na początek chciałabym Wam życzyć Wszystkiego co najlepsze w tym Nowym 2015 Roku:)
Jakieś postanowienia noworoczne macie??
Ja mam jedno! I będę z całych sił dążyła do jego spełnienia:)

Poniżej kilka świątecznych migawek:)

Święta minęły w bardzo miłej atmosferze, wypoczęliśmy chyba za wszystkie czasy:)
Mnóstwo filmów świątecznych, rodzinnych obejrzeliśmy.
Wigilia którą urządziliśmy w naszym domu, udała się w 100%. Mogę odhaczyć kolejne już  na mojej liście marzenie spełnione ...
Ściskam Was mocno i do usłyszenia niebawem:)