niedziela, 27 lipca 2014

Książki na wakacje

Zaczyna się piękny, słoneczny dzień. Dziś mam wolne, napawa mnie radość że za niedługo już długo wyczekiwany urlop i nasze Polskie morze:)
Dziś chciałam napisać o książce którą przeczytałam kilka dni temu, którą czytam aktualnie oraz którą pragnę przeczytać nad morzem.
Pierwsza z nich to "To co zostało" Jodi Picoult, kilka dni temu zakończyłam z nią przygodę...
"To co zostało" opowiada o wyjątkowej przyjaźni pomiędzy starszym panem, który w swojej przyszłości zrobił wiele złego a młodą dziewczyną która ową przyszłość miała jeszcze przed sobą. Połączyła ich śmierć bliskich osób oraz tajemnica.
Pewnego dnia Sage dowiaduje się, że starszy, miły pan, ulubieniec lokalnej społeczności to niemiecki esesman, który torturował i zabijał niewinnych ludzi. Książka opisuje wiele wspomnień opartych o II wojnę światową. Co zrobi główna bohaterka? zdradzi staruszka? jak się upora z tą tajemnicą? czy spełni prośbę byłego Nazisty? 
Muszę przyznać, że lekturę nie czytało się lekko, opowiada o trudnych czasach, o przerażającej historii która miała miejsce. Momentami łzy same cisnęły mi się do oczu. 
Zakończyła się ciekawie, nie do końca tak jak się tego spodziewałam, tak jak myślałam.
Ale to już pozostawiam Wam do sprawdzenia:) 
Książka godna polecenia, daje dużo do myślenia...skłania do refleksji nad tym co się ma..w jakich czasach się żyje.

 

Aktualnie czytam "Włosi, życie to teatr" Macieja Brzozowskiego. Do zabrania się za tą książkę skłoniła mnie chęć pojechania kiedyś do tego pięknego kraju, chęć poznania go, nauczenia się języka włoskiego (chociaż z tym to chyba będzie najtrudniej;) ).
Sam autor od lat jest zakochany we Włoszech tą miłością chce zarazić innych ludzi, pokazać im historię, zwyczaje, zachowania tamtejszej społeczności. Tak czy inaczej myślę że mnie nie musi przekonywać, z chęcią dzisiejszy wolne popołudnie spędzę na kawce, leniuchowaniu i zaczytaniu się we włoskich klimatach:)



I najlepsze zostawię na koniec, nie czytałam ale kilka dni temu miałam przyjemność oglądać film. Mowa tutaj o książce "Julie i Julia. Rok niebezpiecznego gotowania" Jullie Powell. Historia opowiada o młodej, niespełnionej kobiecie, która szuka swojej drogi w życiu. Postanawiam przez okrągły rok ugotować wszystkie 524 przepisy z kulinarnej książki bardzo popularnej w Ameryce Julię Child. Swoje poczynania zamieszcza na specjalnie założonym przez siebie blogu. Aż samemu ma się ochotę wskoczyć w fartuch i wyczarować kulinarne cuda dla swojego męża:) W filmie się zakochałam, urzekła mnie zabawna, ciepła opowieść o miłości, szukaniu swojej życiowej drogi a skończywszy się na spełnieniu. I oczywiście niesamowita chęć poznania Francji, kolejne moje marzenie. Kraj do którego chciałabym kiedyś pojechać. Czy książka również przypadnie mi do gustu? myślę że tak:) Teraz muszę ją zdobyć bo za 2 tygodnie jedziemy na wakacje:):)

 

Czytałyście, którąś z tych książek?
Jakie są Wasze odczucia względem ich?
A może Wy polecicie jakieś fajne?

Miłego dnia Kochani!:)

3 komentarze:

  1. Film oglądałam już kiedyś, później czytałam książkę Julii Child "Moje życie we Francji" Bardzo ciekawa. W tym tygodniu też oglądałam film. Ciekawa jestem tej książki "Włosi życie to teatr". Miłych wakacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty to już raz mnie wkręciłaś w książki,,,, po nocach siedziałam...oczy napuchnięte i teraz znów kusisz;) Zwariuje;) A co tam pranie, sprzątanie, gotowanie...trzeba czytac;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty nawet na wakacjach- a może zwłaszcza -książkowo;-)
    ost.pozycję Julie & Julia widziałam jako zapowiedź kinową ale już wiele razy przekonałam się że w pierwszej kolejności lepiej przeczytać książkę;-)
    buziaki

    OdpowiedzUsuń