niedziela, 22 czerwca 2014

Sielskie klimaty w kuchni:)

Ostatnio za rzadko bywam w Be Happy, nie wspomnę już o tym że nie zaglądam do Was;/ Postaram się kolejny raz nie zaniedbywać blogowego świata, mam nadzieję że tym razem mi się uda:)
Dziś tak na szybko chciałam Wam pokazać nasze sielskie klimaty w kuchni:) obrazki kupione jakiś czas temu na osiedlowym festynie w końcu zostały zawieszone, drewniany, rozsuwany wieszak kosztował grosze w sklepie z rzeczami używanymi. W ten sposób udało mi się zaaranżować kącik, którego długo nie mogłam okiełzać;)



Z banki na mleko zrobiliśmy sobie skarbonkę, wrzucamy tam wszystkie drobniaki jakie pałętają się nam po portfelu, po jakimś czasie całkiem fajna sumka się uzbierała:) Foremki na małe babeczki rzadko przeze mnie używane zostały specjalnie postarzane, kilka dni leżały w wodzie z solą i teraz mają swój urok:)

Ostatnio pierwszy raz w życiu zrobiłam kompot z czereśni, mam nadzieję, że wyjdzie mi tak dobry jak mojej teściowej, uwielbiam jej kompot:) Lada dzień będziemy zasypani czerwonymi, słodkimi kuleczkami - mam w planach zrobić również trochę czereśniowych dżemików:)

 

Poduszeczka z napisem "..niech Bóg błogosławi ten dom..." skradła moje serce, kosztowała grosze również w sklepie z rzeczami używanymi.
Już dawno miałam Wam pokazać metamorfozę pomocnika, którego pokazałam tutaj.  Przemalowałam go na biało i postawiłam w kuchni gdzie miałam puste miejsce. Służy mi jako pomocnik do trzymania maszynki do robienia chleba (pod materiałem;)), mikrofalówki, tacek czy buteleczki które zaczęłam zbierać by wykorzystać na różnego rodzaju oliwy czy naleweczki, które mamy w planach robić:)


I na koniec zapraszam na kompot z rabarbaru i owsiane ciasteczka:) pyszności, mogłabym je robić codziennie, rewelacyjne są do podgryzania:)

Miłej niedzieli do następnego....:)
Patrycja

13 komentarzy:

  1. Hmmm sielanka kuchenna :)
    Cudnie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Post brzmi przepysznie. Nigdy nie piłam kompotu z czereśni. Czy to tylko cukier czereśnie i woda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kompocik to mój ulubiony, a tak ja zalałam czereśnie wodą, dodałam cukier i od momentu gotowania liczyć czas 5-10 minut, żeby się jeszcze pogotowały. Później do słoików i do góry dnem, do wystygnięcia:) prosto i pysznie:)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ten nowy kacik w kuchni jest taki cieply przytulny. Te przetwory, krateczka, zioła.... tak powinno byc w kazdej kuchni swojsko i stylowo; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha, szaleję za takim durszlakiem emaliowanym :) No i kanka - moje marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)Też takie rzeczy mi się bardzo podobają:)
      Pozdrowionka

      Usuń
  5. Ach te babcine klimaty ;) Bibeloty i tak dalej uwielbiam. A co do bloga to sama nie potrafię sie do niego przyłożyć, w domu choc sie dzieje, to jednak zawsze ważniejsze sie wydaje życie w nim, a nie tylko przedstawianie tego "życia" .. Podziwiam te zorganizowane blogowiczki, może mi sie kiedyś uda ;)

    Pozdrawiam i czekam na więcej, bo choc nie publikuje dużo to czytam chętnie :)
    Viola ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak Viola babcine klimaty, to jest chyba to :):):)
      Zacznij Ty coś publikować, jak tam Twoja przygoda z ogrodnictwem??
      Pozdrowionka:)

      Usuń
  6. Czereśnie- ummm uwielbiam. Mam w ogrodzie jedno mini drzewko , a na nim pierwsze 3 czereśnie. Piękne czerwone krateczki. Ściskam Kaśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu za kilka lat z tego mini drzewka wyrośnie ogromniaste drzewo, dające Ci mnóstwo pięknych, dorodnych owoców:) a czereśnie mogłabym jeść bez końca:)

      Usuń
  7. Ślicznie u Ciebie! Moją uwagę przykuł tytuł "be happy" i musiałam tu zajrzeć. Pozwól, że dodam Twojego bloga do obserwowanych na moim blogu. I również gorąco zapraszam do siebie!

    http://domprzywiosennej5.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń