niedziela, 29 czerwca 2014

Rocznicowo i czereśniowy zawrót głowy:)

Dzisiejszy post jak chyba większość w ostatnich czasach będzie pisany na szybko, tak bym mogła podzielić się z Wami chociaż namiastką tego co u mnie:)
Przede wszystkim  totalny czereśniowy zawrót głowy:) czereśnie od kilku dni walają mi się po kuchni, a to jeszcze nie koniec... Spore ilości dżemów, kompotów a nawet trzy słoiczki tak zwanej frużeliny z przepisu znalezionego w internecie. Teraz grzecznie czekają na zniesienie części do piwnicy a reszty do spiżarki. Duma mnie rozpiera bo w tym roku po raz pierwszy w życiu robiłam przetwory z owoców które uwielbiam i zajadam prosto z drzewa, dlatego w tym przypadku nie do końca  chyba jestem właściwą osobą do zamykania owoców w słoiku, połowa czereśni znalazła się w moim brzuchu.
Specjalnie dla mnie moja druga połówka zaprojektowała naklejki z logiem mojego bloga, przetwory mogę teraz śmiało oklejać z opisami co dobrego pod zakrętką się kryje (Mężusiu kochany dziękuję:)
 Jaka zapewne zauważyliście kuchenna półeczka dostała nowe ubranko, wczoraj myśląc nad fajnymi czapeczkami dla słoików, wzięłam koronkę i poszłam z ciekawości zobaczyć jak będzie ona wyglądała przyklejona do póki,spodobało mi się więc zaraz klej na gorąco, kilka chwil i jest... oto ona:)  jak dla mnie i męża wygląda super, tak wiejsko i ciepło, od razu w kuchni zrobiło się przyjemniej:)

 Teraz z innej beczki ... dziś mija dokładnie rok odkąd wkroczyłam do blogowego świata. Z wielkim sentymentem patrze na ten czas, który zleciał nie wiadomo kiedy...
Dzięki Be Happy poznałam wiele ciekawych, mądrych, pełnych pasji kobiet, blogów od których uczę się bardzo dużo do dziś, od których czerpię inspiracje. Przez ten rok myślę, że dojrzałam do tego w jakim stylu chciałabym urządzić nasze gniazdko. Ciągłe zmiany, wahania doprowadziły mnie do stylu rustykalnego, sielskiego..Chcę stworzyć dom, który będzie od progu pachniał domowym chlebem, pysznymi ciasteczkami, smakołykami. Który będzie ciepły, przytulny, do którego zawsze wszystkim będzie chciało się wracać. 
Przede mną całe życie:) życzę sobie bym stworzyła takie moje szczęśliwe miejsce na ziemi...
Tak na zakończenie pokaże Wam co jeszcze przywieźliśmy z wycieczki do Zakopanego...
Koło czeka na swoje miejsce w naszym domku i na mojego małżonka by go tam w końcu zamontował;)

Korzystajcie z uroków niedzieli:)
Pozdrawiam 
Patrycja 

11 komentarzy:

  1. Jak ja chcialabym miec do dyspozycjivtakie ilosci czeresni!!!! tez lubie prosto z drzewka, ale zima kompocik z czeresni to jest to! wszystkiego naj naj z okazji blogowej rocznicy!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo:* ja bardzo się cieszę, że mamy ich tyle, a jeszcze dostałam od przyjaciółki całe wiaderko czereśni:)

      Usuń
  2. Pati. Ja kocham czeresnie... a nie mam skad brac. Bardzo Ci zazdroszczę tych przetworow... sa na pewno przepyszne. słoiczki maja przesliczne kapturki... kratka i koronka wow. To wyglada tak pieknie, ze zal zdejmowac;) Na poleczce robi sie coraz bardziej sielsko;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pracuś z Ciebie straszny chyba podrzucę Ci kilka kg jakiegoś owocu hihi gratuluję roczku wierzę że ten czas szybko zleciał:-) buźka

    OdpowiedzUsuń
  4. Oooo! Ileż tego! Zazdroszczę:))))
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję rocznicy Kochana! A owoce...mmmniam...przypominają mi się zastępy słoików robionych przez mamę...soki, dżemy, konfitury...ech...mam ogromny sentyment do domowych przetworów...

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja z czereśni nie zrobiłam nic. Jeszcze...Może to zmienię:) patrząc na Twoje przetwory aż chce mi się zamykać te owoce w słoiczkach:) Z koronką pięknie!:) Pozdrawiam!
    No i rocznicy gratuluje zycze kolejnych lat!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluje rocznicy i zycze kolejnych:) u mnie w tym roku zero przetworow. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Życzę aby wszystko się spełniło:) Natalia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejnych pięknych rocznic...a marzenie o ciepłym domu myślę, że spełniasz co dnia! :)

    OdpowiedzUsuń