czwartek, 16 stycznia 2014

:)

Zdecydowanie tej zimy pogoda robi nam psikusa...jednego dnia piękne słoneczko niczym prawdziwy początek wiosny, następnego ponury, szary dzień iście jesienny. Przez te zmiany i mój nastrój ulega pogorszeniu, zmęczeniu. Nie wiadomo jakie to przesilenie...Staram się trzymać robiąc rzeczy, które lubię. Ale przyznam się, że niejeden dzień najchętniej bym przespała:)
Dziś u nas za oknem słoneczko, pięknie, powoli więc zaczynam tęsknić za wiosennymi jeszcze zimnymi ale przebijającymi promyki słoneczne dniami, za świadomością, że mamy porę roku gdzie wszystko budzi się do życia - kocham wiosnę:)
Powoli pożegnałam się też z czerwienią w domu, chowając prawie wszystkie ozdoby świąteczne, została tylko choinka, która zapewne na dniach i ona zostanie rozebrana:) Kominek wciąż na wysokich obrotach, zapas świec jaki był w naszym domu powoli się wypala, jeszcze korzystamy z długich wieczorów:) 
W naszym gniazdku nie za wiele zmian, jedynie co to stół postawiłam w pionie, co mi się podoba:)
 
 
  
 Czas ucieka jak oszalały...już mamy połowę stycznia, Nowy Rok zaczęłam od  siebie, od zmian, na które muszę ciężko zapracować, ale z wielką chęcią to robię:)
 


Wróciłam do mojej ulubionej powieści, kontynuacji "Alibi na szczęście" i tak oto w wolnych chwilach, najczęściej przed snem czytam sobie, tym razem III część "Zgoda na szczęście", niestety II część nie było mi dane póki co przeczytać, ale zapewne wrócę do niej;)
 
 Na ten Nowy Rok mnóstwo planów, czy uda nam się je spełnić? zobaczymy czy czas, finanse i samo życie nam na to pozwoli. Mam do spełnienia wiele celów i tych osobistych i tych wnętrzarskich więc trzymajcie kciuki:)
Ściskam Was mocno:)
Patrycja

10 komentarzy:

  1. Ja też już powolutku dekoracje sprzątam :) Pierwsze dni stycznia wykorzystałam na zamówienie materiałów do zapiśnika, który zamierzam stworzyć ;] (O projekcie opowiem prywatnie). Na razie materiały czekają na mnie. Niestety nie mam wszystkiego, bo poszłabym z torbami, więc sukcesywnie sobie gromadzę różne gadżety. Co do szycia też mam sporo planów, ale muszą jeszcze poczekać. // Widzę same pyszności, sałateczka, jajko... ja również przeszłam na bardziej racjonalną dietę, ciężko, ale znów za bardzo zaszalałam i czuje się gorzej :(
    Buziaki :) Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem tego Twojego projektu, napisz w chwili wolnej:) a tak ja staram się racjonalniej odżywiać i ćwiczyć, uprawiać sport..póki co bardzo dobrze mi to wychodzi mam nadzieję, że utrzymam ten stan;)
      Trzymaj się cieplutko
      Patrycja

      Usuń
  2. bardzo podoba mi się ta szafeczka biała. Kapitalne miejsce na składowisko czytadeł, też bym taką chciała:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też już pochowałam świąteczne rzeczy i tak jakoś pusto się zrobiło, a u Ciebie pięknie i ta komoda cudo!!! Życzę wytrwałości w ćwiczeniach!!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izuś:) a tak, zrobiło się troszkę pusto, trzeba teraz nowe dekoracje wymyślić:) a póki co wytrwałość w ćwiczeniach jest i oby do przodu:)
      Ściskam:)
      Patrycja

      Usuń
  4. Mi ta biala szafeczka tez przypadla do gustu;) Jest sliczna. A co to za pyszna salatka nam zdjęciu?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kosz z gazetami i szafeczka na której stoi ach! moje klimaty. Akurat taka szafka idealnie wpasowałaby się do mojego salonu:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak zawsze ślicznie u Ciebie :) Ta komoda jest przepiękna, a białe koszyczki zawsze prezentują się bardzo stylowo :) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń