wtorek, 5 listopada 2013

Powrót do domciu i "Święta z wypiekami"

Kochani wróciłam, tak wróciłam już do mojego domciu, i w najbliższym czasie nigdzie nie planuje wyjeżdżać...
Muszę nacieszyć się swoim domem, jego zapachem i ciepłem. Muszę przede wszystkim nacieszyć się swoimi bliskimi, moją kochaną psinką która nie opuszcza mnie na krok:) Kocham te swoje cztery kąty...
Jeszcze jak na dodatek powrót taki miły, wszyscy witają z otwartymi ramionami, mówią jak tęsknili, no i jak ukochany mąż stoi na lotnisku z transparentem, zresztą sami zobaczcie:)
I powiedźcie sami czy takie powroty nie są miłe, a na dodatek dostałam od męża cudowny prezent o którym od dawna marzyłam... Mam aparat fotograficzny - taki bardziej profesjonalny:):)
Mój mąż naprawdę się postarał i pomimo tego, że to on obchodził w sobotę swoje urodzinki, to ja się czułam jakbym miała święto:) Jasiek przywitał mnie tak jak się tego w ogóle nie spodziewałam. Nie muszę mówić jak się za sobą stęskniliśmy, jak wzruszające było nasze spotkanie po ponad miesięcznej rozłące. Wszystko cudownie się układa, jestem bardzo szczęśliwa:)
 
A teraz z innej beczki:) Do naszych drzwi zapukała dziś listonoszka trzymając w ręku oczekiwaną przeze mnie przesyłką. 
W czwartek zamówiłam sobie książkę " Święta z wypiekami" od Madzi z bloga Zapach wspomnień
Jestem bardzo zadowolona, książka przedstawia cudne, ciepłe, rodzinne fotografie, nie mówiąc już o przepisach na ciasteczka, niektóre z nich już na dniach wypróbuję, do świąt chciałabym spróbować wszystkie proponowane przez Madzie. W książeczce znajdują się też  bardzo fajne pomysły dotyczące dekoracji świątecznych, które można robić z dziećmi czy samemu - na pewno z niektórych skorzystam:)
    Trzymając w ręku tą książeczkę poczułam się jakby nadszedł czas świąteczny.. I pomyśleć, że już za niecałe dwa miesiące będziemy obchodzić najbardziej rodzinne święta jakie mogą być, jak się cieszę:)
Z wielką chęcią polecam " Święta z wypiekami"! Madziu dobra robota! Gratuluję:) 
***
W sobotę jedziemy z moim małżonkiem oglądać meble do salonu, już nie mogę się doczekać:) 
Mam nadzieję, że coś fajnego uda nam się znaleźć i w końcu umeblujemy nasz duży pokój. 
Uciekam moi mili nacieszyć się wszystkim co mnie otacza:)
Do usłyszenia, miłego tygodnia...
Patrycja

10 komentarzy:

  1. Ooo .. masz miło :) Ja niestety przywitałam mojego ukochanego na święta, a teraz on pomknął "za gramanice" dalej rabotać... Dopiero na święta się zobaczymy.

    Coś czuję, że święta u ciebie w tym roku będą bajeczne .. z taką książką to pewno coś fajnego wykombinujesz :D

    Pozdrawiam
    Violetta

    OdpowiedzUsuń
  2. powroty do domu bywają takie miłe... :)
    ksiązka wydaje się być super...
    a mąż na medal :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, że już wróciłaś :) Książka wygląda na ciekawą - uwielbiam piec to może jak coś wypróbujesz będziesz mogła polecić :) Ten czas bez męża musiał być dla ciebie ciężki, takie przywitanie i prezenty musiały być rewelacyjne :)) pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  4. Co za przywitanie :-) takie niespodzianki są najlepsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale super powitanie, taki mąż to skarb. Już masz książkę, ja na dniach też będę miała. Nacieszaj się bliskimi i owocnych zakupów życzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ powitanie! Szczęśliwa Kobieto,ciesz się i wdychaj ten powitalny klimat jak najdłużej!pozdrawiam, radując sie bardzo,czytajac tak pozytywnego posta!! Aha-no i miłych przygotowań do czarowania świątecznego nastroju:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrycja, dziękuję za całego serducha za zaufanie!
    Ale najbardziej cudowne jest to, że masz takie Osoby koło siebie, cieszę się razem z Tobą!
    uściski i dziękuję!
    lecę na pocztę!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję dziewczyny za tyle miłych słów:) tak,tak mam męża na medal, z małymi wadami (kto ich nie ma:) ale dla mnie jest idealny, najlepszy!
    A książeczkę Madzi polecam, piękne ilustracje, smakowite przepisy i cudne dekoracje..:) Świąt Bożegonarodzenia nie mogę się już doczekać:):)
    Ściskam Was wszystkie:)
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, że już jesteś z nami:) Męża masz cudownego, taki prawdziwy książę na białym koniu:) Książka wspaniała... kurczę muszę ją zdobyć:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe powitanie. Szczęściara z Ciebie, że masz już książkę w swoich łapkach. Super, że już przepis wypróbowany.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń