piątek, 29 listopada 2013

Kalendarz adwentowy...

I mamy końcówkę listopada, w niedzielę już pierwszy grudnia czyli idealny moment na zrobienie swojego kalendarza adwentowego i o nim dziś właśnie będzie mowa;)
Kalendarz adwentowy jak sama nazwa mówi jest kalendarzem który służy do odliczania dni od pierwszego grudnia do Wigilii Bożego Narodzenia. Zwyczaj ten jest pielęgnowany w wielu krajach na całym świecie w rodzinach chrześcijańskich. Jest to projekt który dzięki niewielkiemu nakładowi finansowymi możemy go zrobić wraz z dziećmi w domu.
Jednak nie jest to frajda tylko dla dzieciaków ale także i dorośli mogą odczuwać radość, mały dreszczyk emocji z codziennego otwierania torebeczki i zastanawiania się nad tym co tam dziś znajdziemy:)

W tym roku kontynuując zeszłoroczną tradycje zrobiłam swój kalendarz, teraz dumnie prezentuje się w salonie:)
Wszystkie torebeczki jak pisałam we wcześniejszym poście zrobiłam własnoręcznie. Lubię bawić się z takimi drobnostkami, sprawia mi to nadzwyczajnie w świecie przyjemność..:)
W środku każdego pakuneczka jest mała niespodzianka w postaci jednego cukierka ;)
Pewnie zadacie sobie pytanie dlaczego tylko jednego jak jest nas dwójka??
Zatem już Wam tłumaczę zakupiłam 48 słodkości, tak aby każdego dnia czekał na nas mały słodki upominek, ale przy wczorajszej pracy nad owym kalendarzem mój ukochany wpadł na pomysł, że może jednego cukierka włożymy tak aby codziennie wyciągając jednego musielibyśmy się nim przełamać dając sobie przy tym buziaka:) 
Nie chodziło o to, że brakuje mu na coodzień czułości..o nie, nie;)
Reszta cukierków poprostu została zjedzona wczoraj - taki to miał przebiegły plan:) a że ja uwielbiam czułości i słodkości od razu się zgodziłam...Takiego o to sprytnego mam męża:)
 
Torebeczki na początku chciałam bardziej przystroić. Jednak po zawieszeniu ich spodobały mi się w tej wersji więc póki co tak zostaną:)
  Do kalendarza można także włożyć np. drobne zabawki (dla dzieciaczków), propozycje zadań do wykonania, pomysł zabawy na zimowe dni, krótkie świąteczne opowiadania... 
Istnieje możliwość, że łańcuch w grudniu dostanie jeszcze bardziej przystrojony o bombki i inne świecidełka...
 Powolutku w domu zaczyna się roić od akcentów świątecznych..
Siłą rzeczy pomimo tego, że nic specjalnego nie robię to patrząc na zdjęcia jakie tutaj pokazuję, no nic jak klimat świąteczny;) 
Tworząc kolejny wianek pozostałe bombki wrzuciłam do kryształowego wazonu i tak o to powstała fajna ozdoba.
Ostatnimi czasy jestem zawiankowana, tworzy się już trzeci, tak mi się to spodobało:)
A tak jest u nas po zmroku...

***

Magicznie:)
Mam nadzieję, że moja idea kalendarza adwentowego przypadnie Wam do gustu..
Jestem ciekawa Waszych pomysłów, czy w ogóle sami robicie własne kalendarzowe dzieła?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie życząc udanego, pełnego wróżb weekendu. Przecież jutro Andrzejki:)
U nas sobota zapowiada się bardzo miło, bowiem jedziemy z mężem na spotkanie z przesympatyczną, filigranową kobietką o wielkim sercu oraz z jej rodzinką:) Już nie mogę się doczekać...Czuję, że będzie naprawdę fajnie:)
Ale o tym w następnym poście...

Patrycja


19 komentarzy:

  1. Rozplynelam sie... magicznie to malo powiedziane. Zaluje ze wczesniej nie znalam tej tradycji kalendarza;) ale na następny rok sie poprawie. Super wykorzystalas te czerwone serduszka;) ja myslalam ze na ciastka beda ale teraz to juz całkiem swiatecznie sie prezentuja;) mobiluzujesz mnie do robienia klimatu swiatecznego juz w naszym m;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu:):)już powolutku czas najwyższy szykować się do świąt:):)
      Ściskam:)

      Usuń
  2. Ale super pomysł!! :) Lubię takie inne rozwiązania, a raczej nie jest typowe wieszanie kalendarza wokół drzwi :D Ja jutro biorę się za swój ;)

    Pozdrawiam
    Viola :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu dziękuję:) a pierwsza wersja była taka by kalendarz zawisł na kominku ale w środku są cukierki, które mogłyby szybko ulec roztopieniu, więc powstał myślę, że też fajny pomysł powieszenia go na przejściu między salonem a kuchnią:) Czekam na Twój:):)

      Usuń
  3. Kalendarz bajeczny nadaje klimat w niedzielę wieszam u nas:-)
    reszta również czaruje wnętrze.
    Pozdrawiam
    Karola
    http://otulenibiela.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Karola:):) Miło mi że do mnie trafiłaś i zechciałaś napisać kilka słów:):) To będę obserwowała Twoje dzieło, czekam z ciekawością co tam wymyślisz:)
      Pozdrawiam cieplutko
      Patrycja

      Usuń
  4. Śliczny kalendarz. Ach zazdroszczę kominka...:)
    Miło choć zdjęciami się ogrzać.
    Pozdrawiam!
    Iza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Izo:):) To może powolutku czas myśleć o komiku u siebie jak jest to możliwe, super sprawa:)

      Usuń
  5. Oj bardzo przypadł. Można go wykorzystywać na wiele sposobów. Widzę, że u Was już też świątecznie. Wybacz mi rposze , że tak rzadko zaglądam ale coraz ciężej mi wszystko ogarniać. Maleństwo dobrze,rośnie i kopie i odbiera siły mamie..wszystkiego dobrego dla Was Kochana. Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karola dziękuję bardzo:) Rozumiem Cię w 100% że nie masz czasu, sił zaglądać;) Przy małym szkrabie i drugim brzuszku... i tak podziwiam Cię, że jeszcze swój blog prowadzisz:) Tak pozytywnie to zazdroszczę Ci tej możliwości czucia maleństwa w sobie;) To dużo sił w takim razie życzę Kochana:)
      Trzymajcie się cieplutko:)

      Usuń
  6. Kochana, wiesz, że to wzruszające? :)) Naprawdę. Pięknie to przygotowałaś, a Twój M. to pięknie wymyślił :)
    Kiedyś podkradnę pomysł, mam nadzieję ;))
    Życzę WAM dużo dużo miłości na każdy dzień, nie tylko Adwentu ale na całe życie :)
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo, ale to bardzo Ci dziękuję za tyle ciepłych słów:) i nawzajem życzę:)
      Pozdrawiam Cię serdecznie
      Ściskam
      Patrycja

      Usuń
  7. Uroczy pomysł na kalendarz! Co do zjedzonych cukierków,haha:)no cóż...na zdrowie!:))pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pogratuluj męzowi pomysłu! Super z tym dzieleniem cukierka na pól:)) Ja swoje torebeczki zapakowalam słodyczami dla dwójki do 20.12, a od 21 włozyłam porcje dodatkowo dla najstarszej Michaliny, która przyjedzie dopiero na Święta, ale pewnie byłoby jej smutno, gdyby nic nie było dla niej w paczuszkach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno córci zrobi się miło, że będzie uczestniczyła w kalendarzowej zabawie no i że pomyśleliście o niej:)
      Pogratuluję, dziękuję:)
      Pozdrawiam i życzę udanej paczuszkowej zabawy;)

      Usuń
  9. Kalemdarz adwentowy bardzo fajnie się prezentuje, a ilość zdobień na torebeczkach jak dla mnie jest idealna. Bardzo podoba mi się Twój kominek, chyba muszę rozpalić w swoim bo zrobiło się tak przytulnie.

    OdpowiedzUsuń