czwartek, 7 listopada 2013

Ciasteczkowe bomby i świąteczne dekoracje czas zacząć:)

Kochane czytający mój mąż komentarze pod ostatnim postem, powiedział do mnie ale "urosłem":) Zrobiło mu się tak miło, że usłyszał tyle ciepłych słów, także dziewczyny jeszcze raz Wam dziękuję:)
***
Za oknem szaro, ponuro, deszcz co chwile pada, a w domciu...
 A w domciu ogień szaleje w kominku, ogrzewając i roznosząc zapach spalonego drewna po całym domu.. Uwielbiam takie klimaty, na dworze zimno a w domu panuje ciepełko, nie trzeba się nigdzie śpieszyć, wieczory są coraz dłuższe, przyjemniejsze.. 
Wczoraj wykorzystałam sprzyjający mi klimat i zrobiłam sobie małą piórkową choineczkę. Będąc w Niemczech, wieczorami dużo buszowałam po internecie szukając inspiracji i tak o to gdzieś znalazłam super pomysł na choinkę z piór.. 
Żadna filozofia, nie trzeba mieć zdolności ani dużo czasu, wystarczy odrobina chęci, szczypta uśmiechu i dobra zabawa murowana a do tego powstaje jeszcze fajna świąteczna dekoracja:):)
Wczoraj powstała biała choineczka, robiłam ją pod wpływem impulsu dlatego zdjęć niestety nie zrobiłam, ale dziś  postanowiłam zrobić z bordowych piórek tą choineczkę już udało mi się uwiecznić i pokazać Wam jak to się robi;)
A więc wystarczy zrobić stożek z połówki bloku technicznego, skleić go i od dołu ku górze przyklejać jakie nam się podobają kolory piórek, oczywiście na samym dole muszą być te największe a u góry te najmniejsze, czyli od dołu - największe piórka do góry - najmniejsze piórka:) 
Moje cudeńka mają około 12-13 cm, więc są maluśkie. Miałam chęć zrobienia większej no ale niestety ostatki piórek mi na to nie pozwoliły, mam za to dwie małe;)
Tak tylko wspomnę, że klej magik jest najlepszym klejem, można nim skleić dosłownie wszystko, bardzo przydaje się wrobieniu różnych właśnie takich dekoracji:)
A tak cudne choineczki wyglądają już na półce
Urocze są, prawda? Fakt, że biała bardziej skradła moje serce, ale bordowa też jest ok:) 
(Reniferek widoczny na zdjęciu przyjechał ze mną z Niemiec)
Takie dekoracje można ułożyć np. wzdłuż wigilijnego stołu - myślę, że bardzo ładnie będzie to wyglądało.
Mam nadzieję, że pomysł przypadnie Wam do gustu i same spróbujecie zrobić swoje choineczki:)

Dzisiaj miałam ochotę jeszcze bardziej osłodzić sobie życie, więc sięgnęłam po przepis z książki Madzi, "Święta z wypiekami" na bombowe ciasteczka.
 Mmmm pychotka, chwila moment i zrobione, ja obtoczyłam ciasteczka w kakao oraz kokosie.
 Do tego herbatka:)
 
 
Kochane może to troszkę dziwne, ale z kiedy wieczory zaczynają się robić dłuższe, na dworze coraz chłodniej a w sklepach pojawiają się pierwsze świąteczne ozdoby zaczynam szaleć na punkcie Świąt:) 
Kocham magie Bożego Narodzenia, choinkę, dekoracje a nawet zimę:) 
Mam jeszcze kilka pomysłów w zanadrzu, które w chwili wolnej będę chciała zrealizować, więc zapewne posty w Be Happy będą coraz częściej w atmosferze świątecznej:) będę starała się od czasu do czasu pokazywać tutaj co zrobiłam, może któraś z Was skorzysta:)
Patrycja 

11 komentarzy:

  1. Mmmm .. te jedzonko powoduje chęć na słodycze :D

    A choinki ... powiem szczerze, że w pierwszej chwili myślę - "piórka .. eeee ..." - ale patrzę na efekt i jest niezły zwłaszcza w tym towarzystwie, pasuje tam :)

    Ja raczej pójdę w innym kierunku, bo nie mam piórek (a kupować specialnie nie będę :P). Wykorzystam coś co mam tu .. jeszcze pomyślę co ;) Ale może kiedyś piórkowe choineczki staną na moim kredensie..

    Taaa męskie ego wzrosło xDD

    Pozdrowionka
    Violetta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu, ja właśnie miałam sporo piórek, zostały mi jeszcze... Tylko że nie w "świątecznych" kolorkach;) a właśnie cała sztuka polega na zrobieniu i wykorzystaniu tego co się ma w domku:) no to ciekawa jestem Twojego pomysłu, może ja skorzystam:)
      A smak bomb jest rewelacyjny:):)

      Usuń
    2. Bombowy xD

      Wypróbuję, ale muszę mieć wenę pieczeniową ;)

      Usuń
  2. Pieknie sie prwzentuja te słodkości. Jak malowane;) Malo takich młodych kobiet tak dba o klimat swiat u siebie w gniazdkach. Dlatego jestes perelka. Czuje u ciebie juz ta magie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Joasiu:) uwielbiam dekorować dom na święta, zadbać o ciepły i magiczny klimacik:)
      Ściskam Cię mocno:)

      Usuń
  3. No nie skłamię,jeśli napiszę,że mi tu słodkościami z tego bloga pachnie!pychotki-jak by mój Antosiu powiedział:) cudna dekoracja! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem jak to się stało, ale dopiero dzisiaj czytam twój post! :) Fajne te twoje choineczki, wyglądają tak puszyście, że mogłabym je pomylić z Alexem kotem moim :) A ciasteczka pychotka, no i dodam, że bardzo ładnie wychodzą Ci zdjęcia kulinarne :) Pozdrawiam Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu za bardzo miły komentarz:) uwielbiam robić zdjęcia, ale co prawda dopiero się uczę-wiec tym bardziej mi miło:) A ten Twój kociak musi być przyjemny w dotyku:)
      Pozdrawiam Cię cieplutko
      Ps.na dniach chciałabym zabrać się za serduszka:):)

      Usuń
    2. To czekam na zdjęcia serduszek :)

      Usuń
  5. Piórkowe choinki są rewelacyjne! Wyglądają naprawdę przepięknie :). A co do magii Świąt - ja też już ją czuję :). Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja uwielbiam ten przedświąteczny czas pachnący piernikiem :)
    Już niedługo... :)
    Piękne drzewko i smakowicie wyglądające kulki :)

    OdpowiedzUsuń