sobota, 20 lipca 2013

Różowy kącik w kuchni:)


Różowy mały kącik zaaranżowałam w mojej kuchni... Dlaczego właśnie w tym kolorze?
Zachciało mi się odrobinę słodyczy wnieść do domu. Poduszka widoczna poniżej na zdjęciu, jest mojego autorstwa:) świeżutka, bo wczoraj uszyta.
Przez ostatnie dwa dni czekałam z niecierpliwością na moją ostatnią zdobycz. A mianowicie stołeczek, mały, stary. Znalazłam go kilka dni wcześniej u nas w szopce, leżał pomiędzy różnymi innymi szpargałami. Był bardzo zaniedbany, cały z pajęczyn, posklejany. Teście go tam wyrzucili bo był im zwyczajnie już nie potrzebny. Chciałam dać mu nowe życie. 
Już od dłuższego czasu marzyłam o takim małym krzesełku i ot to mam i to taki stary:) Oczywiście teściowa z moim ukochanym usłyszawszy, że chcę odnowić owy stołeczek zaczęli mówić po co Ci to, przecież on taki stary, zniszczony, naprawiany z tysiąc razy itd...
A ja się uparłam i już! Właśnie urzekło mnie w nim to ile on ma lat, ile przeszedł... Bowiem jest on jeszcze starszy od mojego męża, mogę powiedzieć, iż wychowywał się przy z nim i nie jedno z nim przeszedł;)
Przemalowany dwa razy na biało, do tego falbanka w delikatnym różowym kolorze, wygląda moim zdaniem bardzo fajnie i wiem, że jeszcze długo mi posłuży a kto wie może i kiedyś naszym dzieciom:) Będzie taki pokoleniowy stołeczek:)
Myśl o stworzeniu sobie takiego małego kącika, zrodziła się przede wszystkim z chęci zaaranżowania pustego miejsca w kuchni, które od dawna było moją udręką..
Poniżej dość sporo fotek, miłego oglądania:) 
Tak wyglądało na początku:
Później:

Wygląd stołka przed metamorfozą:
Tuż po odświeżeniu, stołek dołączył do mojego kącika:)

Wszystkie te elementy stworzyły, fajny, klimatyczny kącik przy którym mogę sobie odpocząć, czekając na gotujący się obiad, czy na ciasto w piekarniku.I przede wszystkim mam wygospodarowaną pustą przestrzeń.
 
Ps. Teściowa i tak powiedziała, że przy najbliższej okazji sprezentuje mi nowy stołeczek, a niech kupuję będę miała dwa;) 
Oj a ja będę musiała częściej grzebać w tej szopce:)
Miłego i słonecznego weekendu:)
Patrycja

4 komentarze:

  1. Fajna poduszka i metamorfoza stołka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kącik uroczy,kochana chętnie bym do Ciebie wpadła, odpoczęła w takim kąciku z filiżanką herbaty;) Pewnie miałybyśmy o czym rozmawiać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poznając Cię coraz bardziej napewno miałybyśmy o czym rozmawiać:) dziękuję za miły komentarz i zapraszam:)

      Usuń
  3. Uroczy kącik.
    Ileż rzeczy też tak z moim mężem "ocaliliśmy" zabierając z komórek, strychów i piwnic od rodziny ;p zwykle słyszeliśmy to, co ty-"Po co Wam to? To stare, brzydkie"...cóż-skoro się nam podobało?

    OdpowiedzUsuń