środa, 2 grudnia 2020

Drugi dzień grudnia

Drugi dzień grudnia zaskoczyłam chłopców puszczając im melodyjkę kolędy "Cicha noc" na elektrycznej niani:) dopiero wczoraj znalazłam taka funkcję;) tak zaczęliśmy dzień. Poprzytulalismy się, pobawiliśmy z Dziubką aż w końcu przebraliśmy się i poszliśmy na śniadanko. A po nim tak jak i wczoraj zajrzelismy do kalendarza adwentowego. 

Ależ ja mam samych przystojniaków w domku:) 

Radości i dziś było mnóstwo:)

Rano szybko wyszłam w papciach wynieść śmieci. Było pięknie, magicznie, przymrozek cudownie przyozdobił nam świat. 


Dziś był owocny dzień. Zrobiłam pierogi ruskie które chyba nigdy mi się nie znudzą. Chłopcy w miedzy czasie trochę się pobawili, poprzeszkadzali ogólnie daliśmy radę, do tego stopnia że powstał przepyszny deser budyniowy który zjadłabym oczami tak mi się podoba;)


Plusy mieszkania koło ulicy:) chłopcy kochają auta.



Budyń czekoladowy i waniliowy. Do tego resztki nie zjedzonych batoników i żurawina:) 




Po obiedzie oczywiście spacer i karmienie kaczek zaliczony


Późniejszym popołudniem odwiedziliśmy naszych przyjaciół. Chłopcy uwielbiają ciocie Gosię i dziewczynki:) Dzień zakończył się bardzo mile:)



I tak za nami kolejny dzień grudnia...

wtorek, 1 grudnia 2020

Grudzień

No i mamy już grudzień...

Za nami pierwsza niedziela Adwentu. Czas leci za szybko... do tego tak dawno mnie tu nie bylo. Prawie 9 miesięcy minęło od ostatniego wpisu, a w całym roku do tej pory  napisałam tylko jeden post. Z wielkim sentymentem zaglądam na mojego bloga od czasu do czasu, ostatnio zdałam sobie sprawę że to już przeszło 7 lat odkąd założyłam BeHappy. 

Grudzień będzie dla nas w tym roku wyjątkowy, mam więc postanowienie że codziennie będę robić zdjęcia tak aby uwiecznić na pamiątkę nasz adwent i oczekiwanie na przyjście Pana Jezusa. Z nowym rokiem wywołam album dedykowany tylko temu miesiącu, taka nasza pamiątka a kto wie może i stanie się coroczna tradycja:) 
Tak sobie pomyślałam że czemu by nie spróbować zapisać i tutaj kilka słów naszego wspólnego czasu? Zatem będę starała się dodawać posty na bloga jak najczęściej się da. Chce móc czasem wrócić do tych zapisków.
Nasz pierwszy grudnia...:)
Śniadanko na dobry początek dnia.

 
Kalendarz adwentowy w tym roku robiłam z jeszcze większą radością bo dla naszych synków. Od kilku dni wisiał już u nas w kuchni w miejscu gdzie chyba najczęściej przebywamy. Franiu cierpliwie codziennie spoglądał na paczuszki i przyjmował do wiadomości że to jeszcze nie dziś, że za kilka dni będziemy mogli otworzyć pierwszą paczuszkę. W każdej oczywiście znajduje się coś pysznego, chłopcom staram się nie dawać za dużo słodyczy więc takie rarytasy w postaci czekoladek, gum, jajek niespodzianek to dla naszych synków najlepsze drobiazgi, prezenciki ;) 

Od chrzestnego dostali tradycyjne kalendarze-czekoladki z okienkami tak więc radość jest podwójna:)






My z mężem dostaliśmy wczoraj piękny kalendarz adwentowy w formie zdrapki na każdy dzień. Tak więc i my codziennie możemy odkrywać z radością nowe okienko:) Agnieszko jeszcze raz serdecznie dziękujemy:*

Nasz dom coraz bardziej świąteczny. Zazwyczaj zaczynałam go przystrajać po Mikołaju ale w tym roku jakoś tak chce wszystko szybciej, chce by chłopcy mogli się nacieszyć magicznym klimatem światełek, ozdóbek, kul śnieżnych itp.





Kilka lat temu kupiłam w Tesco za grosze malutkie ramki na choinkę. Pisało w nich 'moje pierwsze święta' kupiłam je z myślą o moich dzieciach. I tak wczoraj do ramek trafiły zdjęcia chłopaków, czyż nie są urocze:) Została mi jeszcze jedna rameczka pusta;)
Franiu na tym zdjęciu jeszcze taki mały:)

Po obiedzie jak prawie codziennie wychodzimy na dwór. Dziś byliśmy na spacerze w parku, przy okazji nakarmiliśmy kaczki. Było pięknie, słonecznie i zimnoooo;)



Powroty taty z pracy bardzo cieszą a najbardziej mamę;) uwielbiam jak jesteśmy wszyscy razem.

Popołudnia są już takie ciemne dlatego z jeszcze większą przyjemnością oświetlam  nasza przestrzeń.

Aktualnie chłopcy już w łóżkach, chwila oddechu;) ja czekam na męża i kolację:)

Kończę na dziś. Cieszę się bardzo, że zostawiłam tu kilka wspomnień:) 

Do zobaczenia niebawem.

Ps. Agnieszko dziękuję Ci bardzo za wczorajszą wiadomości:* ściskam

Patrycja